Miałam ostatnio trochę pracy, bo dwa zamówienia prawie na ten sam termin. Skręcałam rureczki, plotłam, cięłam płatki, liście, kleiłam. Ale już praca skończona, mogę więc przedstawić Wam efekty mojej pracy. Pierwsze to taczki, koniecznie miały być z kaczeńcami, więc wklejam Wam trochę wiosny tej jesieni :))
Drugie zamówienie to wózeczek. A wygląda on tak .......
Teraz przede mną kolejne prace do zrobienia. Jak tylko będą wykonane to zaraz się nimi pochwalę :)))
Wiklinowe taczki jeszcze nie zapełnione, ale nie porzuciłam wyplatania i zwijania kwiatków. Oto efekty mojej pracy z kilku ostatnich dni. Koszyczki z białej papierowej wikliny i róże w różnych kolorach.....
Skręcałam rureczki, plotłam wianki i koszyk splotem ósemkowym, a gdy to się wszystko połączyło to powstały taczki. Teraz przede mną praca nad kwiatami do tego efektownego koszyczka. Róże, maki, może kaczeńce?............. Podpowiedzcie jakie kwiatki zrobić......Co proponujecie?
To koszyczki pełne róż, od których zaczęła się moja przygoda z papierową wikliną i kwiatami z krepy. Takie były początki....... Potem był łabędź i but z makami i kołyska. To już widzieliście. Teraz też siedzę i wyplatam a zdjęcia już wkrótce :)
Te
świąteczne hafty tak mnie jakoś nastroiły (dziwne, w środku lata -
świątecznie? :) ), że z papierowej wikliny powstał anioł i pewnie do
świąt dużo ode mnie tych aniołów wyfrunie :) Przynajmniej mam taką cichą nadzieję ;)
Zapraszam do mojego zacisza czyli miejsca, w którym powstają moje małe (i nie tylko) "dzieła".
Moja przygoda z krepą i papierową wikliną zaczęła się całkiem niedawno, a teraz chcę podzielić się z Wami tym co jest moją pasją. Na początku były to koszyczki na kwiatki z krepiny. Teraz kwiaty znajdują inne miejsce, np. takie
A to moja najnowsza praca, prezent dla mojej siostry na rocznicę ślubu